poniedziałek, 10 listopada 2014

"Bursztynek, bursztynek..."

Nie bez kozery tytułem wpisu jest cytat z piosenki Fasolek, tak, tej o bursztynku znalezionym na plaży ;) Dziś znajdziecie u mnie zdjęcia, których głównym bohaterem będzie nie kto inny jak tylko PGE Arena w Gdańsku. Ten wspaniały obiekt, jak się później okaże, nie tylko sportowy, miałem okazję dokładnie zwiedzić i oglądnąć w czasie październikowego #3miastotweetup. Wiem, wiem, niewielu z Was wie co to takiego to @3miastotweetup, więc już spieszę z wyjaśnieniem.
Zacznijmy od początku, a na początku był Twitter. Twitter, to nic innego jak sieć społecznościowa, i nie byłoby tu nic nowego, gdyby nie to, że na twitterze nie można umieszczać wpisów dłuższych niż 140 znaków. Oczywiście można się tam dzielić zdjęciami czy linkami, ale zawsze obowiązuje nas wspomniany limit. Oprócz tej podstawowej różnicy, od innych sieci społecznościowych Twittera odróżnia również to, że jego użytkownicy kontaktują się ze sobą nie tylko w internecie, ale i w tzw. realu. W tej sieci obserwujemy i wchodzimy w interakcję ze swoimi znajomymi ze szkoły czy pracy, ale przede wszystkim z osobami zupełnie nam obcymi (na pierwszy rzut oka). Bez skrępowania, nie licząc limitu 140 znaków ;), można wymieniać poglądy i kontaktować się z ludźmi z całego świata. W związku z tym, że 140 znaków czasami jest zbyt niskim limitem zaczęto organizować tweetupy, czyli spotkania użytkowników serwisu. Dzięki temu można poznać "na żywo" wiele ciekawych osób, a jak poniższe zdjęcia pokazują, zobaczyć interesujące miejsca.

Jeśli chcecie wiedzieć więcej na temat Twittera, a wierzcie mi, WARTO, zapraszam do poczytania na jego temat tu (bezlagow.pl) lub tu (spidersweb.pl). Pod linkami znajdują się podstawowe informacje, po ich przeczytaniu zapraszam do założenia konta i rozpoczęcia własnej przygody z serwisem :)

A teraz to, po co wszyscy tu jesteśmy, zdjęcia!

PGE Arena - widok bryły z zewnątrz. Miało i co najważniejsze, wygląda jak bursztyn :)










Odrobina stadionowego minimalizmu :)


Jedna z loży VIP, w której nas przyjęto przed rozpoczęciem zwiedzania :) Oprócz tego, że z okien i "balkonu" rozpościerał się niesamowity widok na cały stadion, to jeszcze załapaliśmy się na coś słodkiego i nie w kij dmuchał napitki. Na prawdę potraktowali nas jak VIPy :)



Tak jak napisałem już wyżej, PGE Arena to nie tylko stadion ale i duże centrum rozrywki, czyli tzw. FUN Arena. Nie dość, że można się umówić z przewodnikiem na zwiedzanie stadionu, to dodatkowo na terenie obiektu znajdziemy jeszcze:
  • muzeum Lechii Gdańsk
  • tor kartingowy
  • park trampolin
  • escape rooms
  • paintball
  • miejsce do skakania na bungee
  • pub sportowy T29
Oprócz tych atrakcji w PGE Arena można urządzić każdą imprezę okolicznościową, służbową czy prywatną, przewodnik wspominał nam, że są tam organizowane nawet wesela, o sesjach ślubnych i innych zdjęciowych nie wspominając.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz